Komentarz

Do Ewangelii

Medytacja nad Słowem

Pewien nieuczciwy zarządca defraudował majątek swego pana. Kiedy sprawa wyszła na jaw, został dyscyplinarnie zwolniony z pracy. Ale wcześniej postanowił raz jeszcze naruszyć prawo kosztem swego pana, obniżając zobowiązania jego wierzycieli. Zyskał przez to przyjaciół, ale postąpił kolejny raz nagannie. Pan owego zarządcy (nie Jezus!), chociaż poniósł nowe straty, pochwalił go za jego przebiegłość i przemyślność.

A co Jezus na to? A Jezus w oparciu o tę historię zauważa smętnie, że synowie tego świata mają, niestety, w sobie więcej zaradności i zapobiegliwości w sprawach doczesnych, materialnych, aniżeli synowie światłości (czyli Jego uczniowie) w sprawach duchowych.

Stąd też płynie zachęta Jezusa skierowana do Jego uczniów, aby potrafili czynić sobie przyjaciół wykorzystując te dobra materialne, które posiadają. Żeby czynili to uczciwie i hojnie. Żeby w czynieniu dobra byli przebiegli i sprytni jak węże, ale niewinni jak gołębie.

Ostatecznie przecież wszelkie dobra materialne – jak komentuje Jezus – są rzeczą drobną w porównaniu z Królestwem niebieskim. To ono jest tym „prawdziwym dobrem” i do tego „własnym”, które czeka na uczniów Jezusa.

ks. Wojciech Michniewicz
Blog autora: anaideia2.blogspot.com

Zamyślenia

„Synowie tego świata roztropniejsi są w stosunkach z podobnymi sobie ludźmi niż synowie światłości”.

Oglądając jakiś czas temu film o Pablo Escobarze, zdałem sobie sprawę z tego, jak twórcze staje się zło, by budować imperium nienawiści i pogardy. Główny bohater – z pozoru nieporadny człowiek – stworzył potężne struktury, aby bogacić się na handlu narkotykami. Posiadał niezwykłą umiejętność osiągania celu. Miał wizję, którą skrupulatnie realizował.
Nieraz zdarza się, że ludzie żyjący w Kościele, zamiast wspierać się w budowaniu dobra, zwalczają się nawzajem. Jezus poucza nas, że synowie ciemności często potrafią się dogadać i osiągnąć cel. Dlaczego my – synowie światłości – nie możemy bardziej współpracować w dziele ewangelizacji? Posiadamy różne powołania, dary i charyzmaty, ale jeden cel – Królestwo Boże. Ta różnorodność, jaką mamy w Kościele, ma być naszą mocą i siłą. Potrzeba nam – jak mawiał św. Wincenty Pallotti – „świętej współpracy” w dziele apostolskim Kościoła.

ks. Tomasz Sulik

Kontakt

Nie jesteśmy teraz w pobliżu. Ale możesz wysłać do nas e-mail, a my skontaktujemy się z Tobą, jak najszybciej.

Not readable? Change text. captcha txt