Komentarz

Do Ewangelii

Medytacja nad Słowem

Pytania, które Jezus postawił swoim uczniom pod Cezareą Filipową, daleko na północ od Jeziora Galilejskiego, można nazwać szybkim sondażem opinii publicznej: Za kogo ludzie mnie uważają? Za kogo wy mnie uważacie? Poprawna odpowiedź Piotra: „Ty jesteś Mesjaszem”, spotyka się z zakazem rozpowszechniania tej informacji publicznie, ale też z szokującą uczniów zapowiedzią, że Mesjasz będzie cierpiał i umrze. Po dzień dzisiejszy taka wizja Mesjasza jest nie do przyjęcia przez stronę żydowską, choć wyraźnie zapowiadają ją teksty starotestamentowe.

Była ona trudna do zaakceptowania także Piotrowi, dlatego Jezus zganił go mówiąc: „zejdź mi z oczu, przeciwniku!” (nie: „szatanie”, gdyż aramejski termin satanas należy w tym kontekście przetłumaczyć stosownie do jego podstawowego znaczenia). Piotr myślał i reagował po ludzku, zapewne tak jak każdy z nas w tym momencie by zareagował, chcąc chronić drogą mu osobę.

Lecz z Bożego punktu widzenia byłoby to sprzeniewierzenie się misji Mesjasza i woli Boga, pragnącego tą drogą uratować człowieka spod dominacji grzechu. A przede wszystkim pragnącego w ten sposób pokazać nam, jak bardzo nas kocha; że z miłości do nas, ludzi, jest w stanie przyjąć każde cierpienie, a nawet śmierć.

„Zaprzeć się samego siebie” oznacza zrezygnować z szukania wyłącznie własnej korzyści i wygody.

„Wziąć swój krzyż” oznacza podejmować codziennie trudy i wymogi chrześcijańskiego życia. Tylko w ten sposób idziemy za Chrystusem jako Jego uczniowie.

„Kto chce zachować swoje życie” tu, na ziemi, żyjąc z myślą tylko o sobie, ten straci je w wymiarze wieczności. Jeżeli zaś ktoś „straci swoje życie” tu, na ziemi, ze względu na Jezusa i Jego Ewangelię, czyli żyjąc dla innych, ten je zachowa w wymiarze życia wiecznego.

ks. Wojciech Michniewicz
Blog autora: anaideia2.blogspot.com

Zamyślenia

Jezus przez znaki i cuda, które czynił pokazywał, że pragnie być obecny w rzeczywistości ludzkiego życia. Cuda jednak nie miały jedynie na celu eliminowania choroby, przywracania chorego do stanu zdrowia. Poprzez te znaki Jezus pokazywał, że On jest Mesjaszem, który miał przyjść na świat. Przyszedł, aby „opatrywać rany serc złamanych” (Iz 61, 1), aby przywrócić stworzeniu pierwotną harmonię, którą utraciło przez grzech.
Opis uzdrowienia głuchoniemego, jaki przedstawia dzisiejsza Ewangelia jest bardzo „suchy”. Jezus nie rozmawia z ludźmi, którzy przyprowadzili do Niego chorego, tylko odprowadza go na bok. Dwa gesty przygotowawcze, które czyni pokazują, że Zbawiciel działa dokładnie tam, gdzie jest choroba, zranienie. W uzdrowieniu nie chodzi ani o rozgłos, ani nie dokonuje się ono w jakiejś spektakularnej formie. Jezus oddala się z chorym, a po uzdrowieniu przykazuje mu, aby nikomu o tym nie mówił.
Cud dokonuje się, kiedy Pan wypowiada słowo effatha – otwórz się. Powoduje to natychmiastowe uzdrowienie głuchoniemego. Zaczyna on słyszeć i mówić. Może dziwić nakaz, aby nikomu nie opowiadał o tym, co się wydarzyło. Jezus objawia się jako Mesjasz. Na Nim spełniają się wszystkie proroctwa, jak chociażby to z Księgi Izajasza: „Wtedy przejrzą oczy niewidomych i uszy głuchych się otworzą” (Iz 35, 5).
Rozgłoszenie cudu powoduje, że wszyscy zwracają uwagę na zewnętrzny aspekt uzdrowienia. Widzą w Jezusie tylko uzdrowiciela. Aby dostrzec w Nim Mesjasza, potrzebna jest cisza. Cud, który się dokonał ma ukierunkować na obecność Syna Bożego, który jest prawdziwie obecny wśród swojego ludu.
„To krótkie słowo «effatha – otwórz się», streszcza całą misję Chrystusa. On stał się człowiekiem, aby człowiek, który stał się wewnętrznie głuchy i niemy z powodu grzechu, był w stanie usłyszeć głos Boga, głos Miłości, która przemawia do jego serca, i w ten sposób sam nauczył się mówić językiem miłości, porozumiewać się z Bogiem i z innymi” (Benedykt XVI, Rozważanie przed modlitwą Anioł Pański 9 września 2012).
Każdy jest wezwany, aby dostrzegać w swoim życiu żywą obecność Jezusa – Mesjasza. On przychodzi do ludzkiej rzeczywistości, dzieli z człowiekiem jego nędzę, pragnie uzdrawiać jego zranienia i otwierać go na łaskę, która daje życie.

ks. Tomasz Sulik

Kontakt

Nie jesteśmy teraz w pobliżu. Ale możesz wysłać do nas e-mail, a my skontaktujemy się z Tobą, jak najszybciej.

Not readable? Change text. captcha txt