Komentarz

Do Ewangelii

Medytacja nad Słowem

Niniejszy fragment Ewangelii Mateuszowej znajduje się w ramach tzw. Mowy eklezjologicznej, której tematyką jest wewnętrzna dyscyplina Kościoła. Mowa jest skierowana głównie do starszych wspólnoty (gr. presbyteroi), odpowiedzialnych za jej rozwój duchowy. Wydaje się, że jest to pouczenie wskazujące na zaawansowaną już formę życia w Kościele.

Kiedy członek wspólnoty, drugi chrześcijanin, czyli „brat” w wierze, popełni jakiś poważny grzech (niekoniecznie przeciwko „mnie”, gdyż tego sformułowania nie ma w najstarszych kodeksach greckich), należy go w duchu braterskiej miłości upomnieć „w cztery oczy”, czyli na osobności, bez nagłośniania sprawy, aby żałował i nawrócił się. Jeżeli to nie przyniesie rezultatu, upomnienie należy ponowić wedle ustalonych zasad dyscypliny kościelnej: najpierw w obecności jednego lub dwu świadków stosownie do norm starotestamentowych (Pwt 19,15), a następnie – jeśli trzeba – wobec całej wspólnoty Kościoła. Dopiero kiedy i te upomnienia zostaną zlekceważone, takiego „brata” należy traktować jako „poganina i celnika”, czyli wyłączyć go ze wspólnoty (ekskomunikować) nie utrzymując z nim żadnych kontaktów.

Ostatnie zdanie (w.18) to świadectwo rozszerzenia pełnomocnictw, które otrzymał wcześniej Piotr, na całą hierarchię kościelną. Jest to władza „zabraniania” czegoś lub „zezwalania” na coś w życiu wspólnoty.

Kościół zatem od początku swego istnienia wprowadzał pewne normy wzajemnego postępowania we wspólnocie, czy to w oparciu o słowa samego Jezusa, czy też o doświadczenia starszych. Obecnie nazywamy to prawem kanonicznym. Zasadniczo, winno ono być przynajmniej częściowo znane każdemu „bratu” i „siostrze”…

ks. Wojciech Michniewicz
Blog autora: anaideia2.blogspot.com

Zamyślenia

„A jeśli nawet Kościoła nie usłucha, niech ci będzie jak poganin i celnik”.

Jedno z głównych przesłań Ewangelii brzmi: Kochać grzesznika pomimo wszystko, ale grzech nazwać po imieniu. Jak zrobić to po „Jezusowemu”? Odpowiedź znajdziemy w dzisiejszej Ewangelii. Przede wszystkim ta „instrukcja” działa tylko wtedy, gdy jest stosowana z miłością.

Najpierw (z miłością) upomnij swojego brata w cztery oczy. Jeśli nie usłucha, weź (z miłością w sercu) „sąsiada”. Niech sprawa oprze się na świadku. Gdyby i to nie pomogło, poinformuj (z miłością) Kościół. Ten trzeci krok jest ostatecznością. Jakby i to nie poskutkowało, to wtedy winowajca ma być dla ciebie jak poganin i celnik.

Co Jezus czynił z poganami i celnikami? Kochał ich. Wychodził do nich, aby objawić im miłosiernego Boga. Jeśli ktoś nie jest w stanie zrozumieć swojego błędu, to wtedy jedynym lekarstwem jest miłosierdzie. Szczególny rodzaj miłości. Ono potrafi ugasić największe płomienie nienawiści.

Ofiaruj modlitwę za tego, kto błądzi. Niech stanie się ona życiodajną wodą, która ugasi płomienie nienawiści. To naprawdę działa.

ks. Kamil Dąbrowski

Kontakt

Nie jesteśmy teraz w pobliżu. Ale możesz wysłać do nas e-mail, a my skontaktujemy się z Tobą, jak najszybciej.

Not readable? Change text. captcha txt