Kiedyś w radiu usłyszałem cztery zasady dobrego wypoczynku: zmienić miejsce przebywania, zmienić osoby, z którymi się przebywa, zmienić rytm dnia, przestać być tym, kim się jest na co dzień, np. w miejscu pracy.

Ciekawe, czy Jezus znał te zasady, kiedy swoim uczniom, powracającym z pierwszej w ich życiu misji apostolskiej, zaleca zmienić otoczenie, zmienić osoby, wśród których dotychczas przebywali nauczając, z pewnością też zmienić dotychczasowy rytm dnia i odpocząć od spełnianej przez nich jeszcze niedawno funkcji misjonarzy.

Lecz, jak widzimy, te zasady zachowania zdrowia psycho-fizycznego Jezus odkłada na bok, a może lepiej powiedzieć: nie stosuje ich do siebie, gdy widzi tłum ludzi, którzy są niczym owce zabłąkane na górach bez pasterza, spragnione Jego słowa i światła oświetlającego drogę ku życiu.

On – można rzec – nie znał odpoczynku, gdy w grę wchodziło dobro człowieka; gorliwość o dom Boży, czyli o każdego z nas, wyniszczała go.

Na ile mnie wyniszcza gorliwość i miłość do mojej rodziny, moich dzieci, mego współmałżonka, Kościoła?

ks. Wojciech Michniewicz
Blog autora: anaideia2.blogspot.com