Komentarz

Do Ewangelii

Medytacja nad Słowem

Ewangelia wg św. Łukasza zawiera pewne elementy polemiki m.in. z tzw. joannitami, czyli zwolennikami św. Jana Chrzciciela. Uważali oni, iż to Jan jest prawdziwym Mesjaszem. Stąd dzisiejsza wypowiedź Janowa, że przyjdzie mocniejszy od niego, któremu on nie jest nawet godzien rozwiązać rzemyka u sandałów, czyli spełnić prostą czynność zwykłego niewolnika. Nadto on chrzci wodą, natomiast Mesjasz będzie chrzcił „ogniem Ducha Świętego”. Chrzest Janowy zatem to tylko zapowiedź prawdziwego chrztu udzielanego przez Jezusa, czyli napełnienia mocą Ducha Świętego.

Dlaczego zatem Jezus przyjął chrzest Janowy? Zapewne po to, by potwierdzić słuszność działania Janowego, wzywającego do nawrócenia i pokuty, oraz aby wskazać na kontynuację tej misji w swoim nauczaniu. Tak jak z kolei Bóg Ojciec potwierdza misję pochodzenie Jezusa, nazywając Go swoim Synem umiłowanym.

Wspominamy dzisiaj także nasz chrzest i uświadamiamy sobie, że jest on „w mocy Ducha Świętego” do odważnego i świadomego dawania świadectwa naszej przynależności do Jezusa i Kościoła.

ks. Wojciech Michniewicz
Blog autora: anaideia2.blogspot.com

Zamyślenia

Na przestrzeni roku Kościół rozważa misteria życia Jezusa. W ten sposób pragnie uwidocznić wszystkim wiernym przesłanie, jakie Chrystus do nich kieruje. Każdy rokrocznie ma okazję, aby na nowo zanurzyć się w Tajemnicy Zbawienia i uświadomić sobie wielkość swojego chrześcijańskiego powołania. W ten sposób może również dostrzec możliwość odnowy swojego życia, ponieważ co roku przychodzi do źródła życia i w jednej chwili może zostawić to, co grzeszne i pozwolić prowadzić się Bogu.
Zaraz po rozważeniu misteriów dzieciństwa Jezusa, liturgia koncentruje się na Jego publicznej działalności. Rozpoczyna się ona od przyjęcia chrztu w Jordanie. Jezus przychodzi do miejsca, w którym Jan udzielał chrztu. Staje w jednym rzędzie razem z grzesznikami, którzy pragną się nawrócić, zerwać z grzechem. Pokazuje w ten sposób, że pomimo tego, że nie potrzebował nawrócenia, ponieważ był bez grzechu, to pragnie być razem z tymi, którzy są naznaczeni niemocą, słabością.
W geście Jezusa uwidacznia się cały charakter Jego misji polegający na byciu z człowiekiem w Jego słabości. Jest to objawienie się miłości Boga, który kocha człowieka: „W tym objawiła się miłość Boga ku nam, że zesłał Syna Swego Jednorodzonego na świat, abyśmy życie mieli dzięki Niemu” (1 J 4, 9-10) Jest to również przygotowanie na przyjęcie chrztu z wody i Ducha Świętego. Chrzest Jezusa nie był jeszcze sakramentem w dzisiejszym rozumieniu. Jednak istnieje związek między tym, co wydarzyło się nad wodami Jordanu a skutkami, jakie następują po przyjęciu sakramentu. Kto przyjmuje chrzest zostaje oczyszczony, ale nie w sposób symboliczny, lecz rzeczywisty. Zostaje usynowiony przez Boga i od tego momentu nosi w sobie pieczęć Ducha Świętego, która świadczy o zanurzeniu w Mękę, Śmierć i Zmartwychwstanie Chrystusa.
„Poprzez ten sakrament człowiek staje się rzeczywiście synem – synem Bożym. Od tego momentu celem jego egzystencji jest osiągnięcie w sposób wolny i świadomy tego, co od początku otrzymał w darze. «Stań się tym, czym jesteś» stanowi podstawową zasadę wychowania osoby ludzkiej, odkupionej przez łaskę. (…) Chrześcijanin, zrodzony w chrzcie do nowego życia, rozpoczyna swoją drogę dojrzewania w wierze, dzięki której będzie świadomie wzywał Boga jako «Abbę – Ojca», zwracał się do Niego z wdzięcznością i żył radością, że jest Jego synem” (Benedykt XVI, Rozważanie przed modlitwą Anioł Pański 10 stycznia 2010).

ks. Tomasz Sulik

Kontakt

Nie jesteśmy teraz w pobliżu. Ale możesz wysłać do nas e-mail, a my skontaktujemy się z Tobą, jak najszybciej.

Not readable? Change text. captcha txt